Rozdział 5
ALICE:
-No więc, mieszkam tutaj od urodzenia. Tutaj mam przyjaciół, najbliższą rodzinę. Gdy byłam mała, moja mama umarła na raka...
-Bardzo ci współczuję.
-Jakoś się pozbierałam. Mówiłeś coś o gitarze tak?
-Tak, a co?
-Potrafisz grać?
-Coś tam wybrzdąkam.
-Zobacz! Tam jest pan z gitarą.
-No i?
-Chodź!
-Nigdzie nie będę szedł.
Złapałam go za rękę i pociągnęłam.
JUSTIN:
Co ta Alice znowu wymyśliła...
-Przepraszam?
-Tak? Odpowiedział mężczyzna.
- Ten chłopak podobno potrafi grać, mógłby spróbować?
-Proszę bardzo.
Alice dała mi gitarę. Wziąłem kostkę i zacząłem grać.
-Nie wiedziałam, że potrafisz też śpiewać! Ty masz talent człowieku nie zmarnuj tego.
Już chciałem odpowiedzieć, gdy nagle do All podeszła dziewczyna z pytaniem o autograf.
-Ja?
-Tak! Odpowiedziała dziewczyna. Oglądałam twoje covery piosenek na you tube. Wrzucałaś je, jak byłaś młodsza.
Dziewczyna wyciągnęła telefon, weszła na internet i po chwili usłyszałem coś co kompletnie zwaliło mnie z nóg.
Alice podpisała autograf i dziewczyna odeszła.
-No no, widzę, że ty też masz talent!
-To? To to tylko głupie popisy.
-Głupie? Nie mów tak! Ty masz na prawdę niezwykły talent.
-Na prawdę tak uważasz?
-Tak.
ALICE:
Robiło się dość późno, więc Justin odprowadził mnie do domu. Przyznam, że przy nim czuję się jak księżniczka. Po drodze złapała nas straszna ulewa. Nagle poślizgnęłam się na chodniku. Justin podbiegł i złapał mnie. To zdarzenie wyglądało, jak scena z jakiegoś romansidła. Ja prawie przy ziemi, on patrzy się w moje oczy, dookoła deszcz.Brakowało tylko kamery. Czuję, że coś między nami iskrzy, ale nie mam odwagi zrobić pierwszego kroku.
JUSTIN:
Ten upadek, był jak scena z jakiegoś romansidła. Coś do niej czuję. Wiem, że to ja powinienem zrobić pierwszy krok i chyba nadszedł na to czas.
-Alice?
-Tak?
-Wiem, że to może głupio zabrzmieć, ale czuję się dobrze w twoim towarzystwie. Czuję, że jesteś dla mnie ważna...
-Czekaj.
-Co?
-Ja czuję to samo.
Nie mogłem się oprzeć, musiałem to zrobić. Zbliżyłem swoje usta do jej i namiętnie pocałowałem. Bardzo długo czekałem na ten moment.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz