sobota, 1 czerwca 2013

Rozdział 1
-Alice!-Alice wstawaj!
Usłyszałam głos mojego taty.
-Co?-Już wstaję.
-Wakacje się skończyły.- Pora do szkoły.-Już 7:30.
Wypełzłam z łóżka i zamknęłam się w łazience. Po drodze wyciągnęłam z szafy ciuchy. Umalowałam się lekko, ułożyłam włosy i zeszłam na dół. Zegar wskazywał godzinę 7:00.
-Tato! Mówiłeś, że jest 7:30.
-A jak inaczej wyrwałbym cię z łóżka.-Masz tu drugie śniadanie. Zrobiłem ci tosty.
-Dziękuję.
-Muszę już iść do pracy.
-Dobrze papa.
-Uważaj na siebie.
-Nawzajem.
Zjadłam tosty i ubrałam buty. W tym samym momencie usłyszałam dzwonek do drzwi. To była moja przyjaciółka Honey.
-Cześć miodku.
-Hej.-Powiedziała Honey dając mi całusa w policzek.
-Idziemy?
-Tak. wyszłam i zamknęłam dom.
Weszłyśmy do szkoły. Wiało pustką. Ale co się dziwić dopiero 7:25.
Usiadłyśmy pod klasą. Pochłonęła nas rozmowa. Nie zauważyłyśmy jak zadzwonił dzwonek. Wszyscy weszli do klasy.
-Witajcie po wakacjach.- Na początku chciałabym wam przedstawić nowego ucznia. Nagle do sali wszedł wysoki blondyn o miodowych oczach.
-Hej jestem Justin.
Wszystkie dziewczyny lampiły się w jego stronę. Chyba tylko ja nie zwracałam na niego uwagi.
Nawet nie zauważyłam, jak minęła lekcja. Szłam z Honey przez korytarz gdy nagle...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz